Polski Larry Flint
13 sie
Takim mianem polscy doradcy podatkowi określali Krzysztofa Habicha, człowieka, który wielokrotnie oskarżany był o różnego rodzaju oszustwa podatkowe jednak wymiar sprawiedliwości nie był w stanie udowodnić mu żadnego ze stawianych zarzutów. Prokuratorzy prowadzący śledztwa w sprawach związanych z wyłudzaniem podatku VAT przez Krzysztofa Habicha przyznawali otwarcie, że był on „zawsze o krok przed fiskusem”. Działalność Habicha zmusiła Ministerstwo Finansów do wielokrotnych nowelizacji ustaw podatkowych. Sam Krzysztof Habich szczycił się sytuacją, w której Ministerstwo Finansów, w związku z jego działalnością, pięć lat z rzędu zmuszone było zmieniać ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych. Polski Larry Flint bardzo umiejętnie i skutecznie wykorzystywał luki w prawie podatkowym, chwaląc się jednocześnie, że jego holding doradczo-finansowy World Leasing w roku 1992 od dochodu
rzędu siedemnastu milionów złotych odprowadził kwotę podatku wysokości tysiąca ośmiuset złotych. Wielokrotnie posunięcia Habicha udowadniały jak lichym jest ustanowione prawo podatkowe. Doradcy podatkowi stwierdzają, że gdyby nie głośna i buńczuczna postawa Habicha wiele z luk prawnych nadal można byłoby wykorzystywać, a on sam nie miałby żadnych problemów z „cichym unikaniem podatków”. Zabawna wydaje się być analogia sprawy najsłynniejszego gangstera w dziejach, czyli Ala Capone, na którego ostatecznie wymiar sprawiedliwości znalazł sposób udowadniając mu matactwa podatkowe, natomiast Krzysztofowi Habichowi najsłynniejszemu polskiemu „oszustowi podatkowemu” trudno cokolwiek udowodnić.




